Boże Narodzenie to czas, kiedy wszyscy stają się dla siebie bardziej życzliwi, milsi i zapominają o wszelkich sporach i waśniach. Aby podkreślić wyjątkowy charakter tych świąt, uczniowie naszej szkoły tradycyjnie jak co roku wystawili Jasełka Bożonarodzeniowe. 22 grudnia tuż przed Świętami Bożego Narodzenia uczniowie kl. 3 b pod kierunkiem katechety przygotowali jasełka dla kl 0- 4 zatytułowane „Niesforna klasa”. Tym razem tajemnica Bożego Narodzenia rozegrała się w szkolnych realiach lekcyjnych. Głównym przesłaniem tych jasełek była walka dobra ze złem. Młodzi aktorzy zagrali bardzo niegrzecznych uczniów, którzy spotkali anioła i diabła. Anioł ostrzegał dzieci przed złem i zaprowadził do nowo narodzonego Jezusa. Spotkanie z Jezusem, który jest Miłością, odmieniło serca niesfornych dzieci niosąc całej szkolnej społeczności przesłanie radości i pokoju. Do stajenki oprócz pasterzy i królów przyszły również postacie bajkowe; dziewczynka z zapałkami, sierotka Marysia, Czerwony kapturek, Kopciuszek, Pinokio, Jaś i Małogosia oraz smerf. Uczniowie kl 6 a – przedstawili Jasełka dla kl. 5 - 8 w wersji współczesnej , gdzie zabiegani dzisiaj ludzie ; biznesmen, trenerka , państwo młodzi, młode dziewczyny , chora żona i mąż, burmistrz i jego żona dostają zaproszenie odwiedzin , przez samego Jezusa, aby przypomnieć rodzinie o wigilii i świętach w tej zabieganej rzeczywistości. Współczesne postacie ukazane w Jasełkach, w dniu Wigilii także z utęsknieniem czekały na przyjście Jezusa. Nikt nie spodziewał się, że Jezus przyszedł do nich w osobie żebraka, ktorego przegonili. Tylko rodzina chorej mamy zaprosiła żebraka na wigilię. Po wyjściu żebraka , którym był Jezus stał się cud - mama mogła samodzielnie chodzić. W dzisiejszych czasach, tak samo jak 2000 lat temu, Jezus pukał do drzwi i szukał schronienia w niejednym sercu człowieka. Jasełka w wykonaniu dzieci wprowadziły wszystkich w iście świąteczny nastrój. Hasło jasełek „Zatrzymaj się na chwilę” niosło przesłanie abyśmy w naszym życiu zatrzymali się i ujrzeli drugiego człowieka. Abyśmy przyjęli do domu „wędrowca” dla którego co roku zostawiamy miejsce przy naszym wigilijnym stole.
Krzysztof Kowalczyk